Jesteś tutaj

FAQ – czyli najczęściej zadawane pytania dotyczące naszej wody


Dlaczego powinniśmy preferować picie wody z kranu?

Pochodzenie wody dostarczanej mieszkańcom powiatu olkuskiego to rzadko spotykana sytuacja! Dlaczego? Bo pochodzi ona ze studni głębionych, nie z rzek, nie ze stawów, czy innych zbiorników czy cieków powierzchniowych.
Któż nie ceni sobie wody źródlanej? Powszechnie uznane przekonanie, że woda ze źródła bijącego z głębi ziemi jest zdrowa, dziś nie jest prawdziwa. Badania laboratoriów środowiskowych odkrywają przykry fakt - woda bijąca ze źródełek w 99% badanych próbek jest niezdatna do picia. Co jest powodem takiego stanu? Brak troski człowieka o środowisko naturalne spowodowała, że gleba jest tak skażona bakteriami i czynnikami chemicznymi, że woda wypływająca na powierzchnię ziemi zabiera ze sobą wszystkie te zanieczyszczenia. Picie wody źródlanej jest więc ryzykowne.

Więc o co chodzi z tą „kranówką”?

Otóż zakłady wodociągowe „wyciągają” tę krystalicznie czystą, źródlaną wodę z głębokości często sięgającą ponad 100 metrów, na powierzchnię - urządzeniami uniemożliwiającymi dostanie się zanieczyszczeń do niej. Warto wiedzieć, że zanim wodociągi zbudują taką studnię – materiały zastosowane do jej budowy musi zaakceptować sanepid . Sanepid wydaje decyzję na podstawie pozytywnego certyfikatu Państwowego Zakładu Higieny. Nic nie dzieje się więc przypadkiem!

Czy woda ta jest uzdatniana?

Woda z wodociągu powiatu olkuskiego nie jest poddawana uzdatnianiu, nie jest wzbogacana ani zubożana w jakikolwiek element! Czysta woda z serca Jury!

To dlaczego w niej tyle kamienia?

Jura – jak to jura – to wapienie czyli skały mające w swoim składzie przeważnie wapń , ale również magnez. Wytrącający się podczas podgrzewania wody kamień to dowód na wysoką zawartość w wodzie wapnia i magnezu - czyli pierwiastków zapewniających właściwe funkcjonowanie układu krążenia, krwionośnego, nerwowego.

Tak?!! A kamienie nerkowe?

Tworzenie się kamieni nerkowych to efekt niewłaściwego funkcjonowania układu moczowego, a w szczególności:

  • nieprawidłowe pH moczu (zbyt zasadowe lub zbyt kwaśne),

  • infekcja moczu,

  • zastój moczu,

  • nieprawidłowy odpływ moczu (np. na skutek przerostu gruczołu krokowego),

  • brak lub zbyt mała obecność związków blokujących powstawanie złogów w moczu (np. magnezu lub cytrynianów),

  • nadmierne zagęszczenie moczu (jest ono efektem przyjmowania za małej ilości płynów).

TO NIE  WAPŃ  ANI  TWARDA  WODA  SĄ PRZYCZYNĄ  KAMICY NERKOWEJ !

No dobrze. A te zakamieniałe czajniki, pralki, krany? To nie przeszkadza?

Owszem, ale jest to jedyna uciążliwość związana z bogactwem składników mineralnych w naszej wodzie. Trzeba świadomie wybrać : albo pijemy wodę doskonałej jakości z naszych kranów, albo montujemy urządzenia uzdatniające wodę i pijemy wodę bez mikroelementów!
Picie wody miękkiej prowadzi do rozregulowania całego organizmu i prowadzi do wielu chorób, nie tylko chorób serca i układu kostnego.

A barwa?

Woda jurajska i triasowa (bo taka jest w naszych kranach) to woda o niezwykłej przejrzystości i zupełnie bezbarwna. Ale czasami, w specyficznych warunkach wytracają się z niej mikroelementy - takie jak żelazo czy mangan – w postaci tlenków, mających barwę od żółtej do brunatnej. To zjawisko najbardziej jest widoczne na porcelanowych, białych powierzchniach w specyficznych warunkach : woda stojąca i zimna. Osady tej jest łatwo usunąć.

A zapach chloru?

O tym pisaliśmy w poprzednich artykułach. Ale jeszcze raz: długość sieci wodociągowej powiatu olkuskiego to ponad 500 km. Jest to układ zamknięty . Jednak, przy przesyłaniu wody na takie odległości prawdopodobieństwo skażenia mikrobiologicznego nie jest zerowe. Z powodu, iż wynik badania mikrobiologicznego uzyskujemy po min. 18 godzinach, dlatego stosuje się zapobiegawczą dezynfekcję wody, badając jednocześnie poziom zawartości chloru oraz wykonując częste badania mikrobiologiczne wód pobranych w różnych miejscach na sieci wodociągowej. Należy mieć świadomość , że utrzymywanie zawartości chloru jest zalecane ze względu na bezpieczeństwo i jest zalecane przez sanepid.

To pić tą wodę „pachnącą” chlorem?

Tak, pić – prosto z kranu. Chlor w ilości dawkowanej przez wodociągi jest niskiego poziomu i nie szkodzi w żadnym wypadku zdrowiu . A jeżeli komuś ten zapach wybitnie przeszkadza – niech pije wodę przegotowaną. Chlor jest gazem i przy podgrzewaniu uwalnia się z cieczy , w tym przypadku z wody.

Eee… A może jednak zamontować te filtry?

Odpowiedz nie jest oczywista. Decyzja należy do nas. Podejmując tę decyzję trzeba jednak wiedzieć o tym że:
 podłoże filtrów jest doskonałym miejscem do bytowian wszelkich mikroorganizmów w tym bakterii, wirusów. Trzeba bardzo często wymieniać filtry, a i tak nie ma 100% pewności, że mikroorganizmy nie zasiedliły się już w wewnętrznej sieci wodociągowej budynku. Często się zdarza, że woda pobrana przed wodomierzem – czyli dopływająca do budynku - jest bardzo dobrej jakości , a ta sama, ale pobrana wewnątrz budynku zawiera bakterie!

  • pozbawiając wodę z mikroelementów i makroelementów tj. m.in. żelaza, manganu, sodu, wapnia, magnezu, potasu, musimy dbać by zażywać te substancje np. w postaci tabletek z apteki.

  • urządzenia uzdatniające wodę są wykonane z materiałów, które również mogą zmieniać skład wody.

  • wodę po uzdatnieniu trzeba okresowo badać – dla własnego bezpieczeństwa zdrowotnego. A woda z sieci wodociągowej jest badana codziennie przez laboratorium wodociągowe i kontrolnie kilka razy w miesiącu przez sanepid. Przy takiej częstotliwości badań nic nie wymknie się spod kontroli.

A woda butelkowana?

To już odrębny rozdział.  Ale krótko, tu decyduje zasada: woda jak każda substancja spożywcza nie lubi leżakowania, zwłaszcza w niewłaściwych warunkach. Ta płynąca w sieci, jest w ciągłym ruchu, nie zalega – więc się nie psuje.

Czy jeszcze jakieś pytania? Czy temat jest wyczerpany…….? :)